Nie oceniaj człowieka dopóki go nie poznasz, bo nigdy nie wiesz czy człowiek dobry nie ukrywa jakichś mrocznych sekretów.
Zawsze denerwowała się podczas takich występów, nigdy w szkole nie pokazywała swoich prawdziwych uczuć. Lecz kiedy poznała urok tańca nie mogła się powstrzymać. Najpierw zaczynała od tańczenia na imprezach z przyjaciółkami. Na jednej z takich imprez poznała James'a ,był instruktorem tańca erotycznego kiedy tylko ją zobaczył powiedział ,że ona ma to "coś" i zaproponował jej pracę tancerki w jednym z najbardziej znanych klubów w Londynie.
Na początku podejrzewała ,że on coś kręci ,ale za namową koleżanek zgodziła się pójść tam tylko na próbę. Jedna próba przemieniła się w kilka i tak zostało do tej pory. Kochała tańczyć i nie wyobrażała sobie ,że mogłaby przestać to robić. Nie liczyło się dla niej czy był to taniec na rurze czy inny taniec to taniec. Nagle usłyszała głos "A oto gwiazda naszego klubu" nie słuchała dalej znała dobrze całą kwestię James'a zawsze zapowiadał ją jako ostatnią. Była jego oczkiem w głowie, nie wyobrażał sobie tego klubu bez niej wiedział ,że jak tylko wakacje się skończą on będzie musiał szukać nowej tancerki, ale póki ją miał nie miał zamiaru zadręczać się przyszłością. Weszła na scenę ustała obok rury nie patrząc na widownie nie obchodzili ją ci ludzie ,ważne było tylko to ,że będzie mogła tańczyć ,ale nie dla nich... dla siebie. Usłyszała muzykę, złapała się rury i zaczęła ruszać wolno biodrami obruciła się do widowni mając rurę tuż za sobą zaczęła powoli kucać nadal ruszając biodrami usiadła znowu plecami do widowni w lekkim rozkroku mając rurę pomiędzy nogami podciągała się gdy była już na szczycie opuściła się zatrzymując kilka centymetrów przed ziemią. Znów ustała złapała się rury i zaczęła się obracać na około niej nagle przyśpieszyła nogami wybiła się od ziemi i kręciła się z zawrotną szybkością zrobiła szpagat w powietrzu co dawało jeszcze większy efekt, Zatrzymała się nadal będąc w powietrzy zmieniła pozycję i będąc teraz do góry nogami owinęła się w okuł rury i ześlizgnęła się lekko na ziemię. wstała i wyszła nie czekając na nic. Dopiero gdy była za kurtyną usłyszała oklaski które były o wiele głośniejsze niż u jej poprzedniczek. Ale czego tu się dziwić tylko ona potrafiła pokazać w tańcu tak skrajne emocje. Kochała to...
- To było niesamowite Mionka... zaparło mi dech w piersiach i nie tylko mi wszyscy byli zachwyceni.- Dobiegł ją głos Ginny.
- Dzięki cieszę się ,że ci się spodobało.
- Miona świetnie ci dziś poszło proszę.- Powiedział James wręczając jej kopertę. Przeliczyła pieniądze w kopercie.
- James dałeś mi 50$ za dużo.- Powiedziała z wyrzutem niby taki duży a liczyć nie umie.
- Te 50$ dostałaś od jakiegoś klienta.- powiedział spokojnie.
- Klienta?- Zaskoczyło ją to bo bardzo rzadko klienci dawali napiwki i to tak duże.
- Tak powiedział ,że mam ci pogratulować i przekazać ,że widzicie się w Hogwarcie. To tak nazywa się ta szkoła do której chodzisz? nigdy o niej nie słyszałem.
- Tak bo widzisz ona jest daleko i przy okazji nie jest za znana.- Powiedziała zdenerwowana "Ktoś z Hogwartu wie ,że tańczę w klubie nocnym.Ja się chyba zabiję." Takie i inne myśli chodziły po głowie Hermiony.
- A jak wyglądał ten klient?- Wolała wiedzieć kto o tym wie.
- Był wysoki miał szaro niebieskie oczy i bardzo jasne blond włosy.
- A przedstawił się jakoś? - Nie wiedziała czego się spodziewać tylko jeden chłopak pasował jej do tego opisu ,ale nie chciała wierzyć ,że to mógłby być on.
- Tak mówił ,że nazywa się Draco... Draco Malfoy.. - Teraz była już pewna. Mimo ,że nie chciała musiała pogodzić się z faktem ,że jej wróg zna jej największy sekret.
- Coś się stało?- Zapytał James bardzo zdziwiony jej reakcją.
- Nie nic, pa James - pożegnała się krótkim buziakiem w policzek i poszła się przebrać.
- No i co?- Zapytała ruda.
- Nie uwierzysz ,był tu Malfoy on wie o tym co tu robię. A jak komuś rozgada?
- Jeżeli jest mężczyzną to nie rozgada. Nawet jeżeli cię nie lubi.
- Wiesz co jestem zmęczona wracajmy do domu.- poinformowała Miona.
- Dobra wracajmy. - wyszły z klubu i udały się w ciemny zaułek by móc się spokojnie teleportować.
Gdy były już w Norze udały się do swojego pokoju położyły na łóżkach i zasnęły. W głowie jednej z nich krążyła myśl "To był ciężki dzień".
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W tym samym czasie
Weszli nie wiedząc czego się spodziewać w całym klubie czuć było zapach alkoholu i damskich perfum, blondyn od razu wybrał sobie idealne miejsce by móc wszystko dobrze widzieć a samemu pozostać niezauważalnym, co było trudne w jego przypadku bo swoim wyglądem zwracał uwagę większości dziewcząt. Mógł mieć każdą z nich... ale nie chciał nie miał ochoty. Oglądał jak dziewczyny tańczą w skąpych strojach ,ale to też nie robiło na nim większego wrażenia.
Do momentu w którym na scenie pojawiła się ona... wiedział ,że ją zna ale nie pamiętał skąd.
Gdy zaczęła tańczyć zaparło mu dech w piersiach ,lecz to uczucie wyparowało tak szybko jak się pojawiło. A znikło dokładnie w momencie w którym obróciła się twarzą do publiki wiedział już skąd ją znał ale nie mógł zrozumieć co robiła w takim miejscu. Hermiona Granger największa kujonka Hogwartu Tańczyła właśnie dla niego. No dobra może nie całkiem dla niego... Gdy tylko skończyła występ poszedł do gościa który się tu wszystkim zajmował dał mu 50$ i powiedział " Daj to Hermionie Granger wraz z gratulacjami i przekaż ,że widzimy się w Hogwarcie" i wrócił do domu ignorując fakt ,że przyszedł tu z Zabinim a wraca bez niego. Teleportował się do Malfoy Manor poszedł do swojego pokoju położył się na łóżko i zasnął z myślą że "To był ciężki dzień".
_________________________________________________________________________________
Dziękuje za komentarze pod ostatnim postem mam nadzieję ,że ten również się wam podoba.
Zastanawiam się czy odpowiada wam to,że piszę w 3 os. albo czy podoba wam się pomysł z opisywaniem również sytuacji Malfoya. Przepraszam za wszelkie błędy. Dramionemylove <3 div="">3>