Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 2 marca 2015

Rozdział 1

W pokoju na łóżku leżała brązowo włosa dziewczyna ,właśnie zaczynała się budzić ze strasznie dziwnego snu: Stała na ruinach wielkiego zamku dookoła niej trupy ,a w głowie słyszy głosik "To twoja wina.To wszystko twoja wina Hermiono."
- Mionka wstawaj bo spóźnisz się na spotkanie!-Dopiero teraz do Hermiony doszło że to tylko zły sen.
- Już schodzę mamo!
Dziewczyna ubrała się w:

                                                  Nie mogła się doczekać spotkania z przyjaciółmi ,których nie widziała od rozpoczęcia wakacji. Stęskniła się za Ginny bo tylko z nią imprezy są najlepsze, także za Harrym z którym mogłaby pożartować. Jednak najbardziej tęskniła za swoim chłopakiem Ronem. Dziwiła się że nie wysłał jej żadnego listu ,ale dzisiaj po pójściu na Pokątną z Ginny i resztą teleportują się do Nory gdzie zostanie 2 tygodnie do rozpoczęcia ich ostatniego roku w Hogwarcie.
- Hermiona!!
- Już schodzę!! -
Po zejściu na dół zjadła śniadanie i przygotowała na wyjście Zaraz potem teleportowała się do dziurawego kotła a z niego prosto na pokątną.Była dziesiąta czyli za piętnaście minut musi być pod trzema miotłami szybko ruszyła w tamtą stronę.Zwracając na siebie uwagę mężczyzn.Zwykle nie lubiła tego robić ,ale po 5 roku w szkole wszystko się zmieniło zaczęła chodzić na imprezy pić alkohol lecz rzadko kiedy przesadzała.Nie zauważyła nawet kiedy doszła do Trzech Mioteł ,weszła do środka szukając dwóch rudych czupryn ,znalazła je siedzące przy oknie razem z Harrym. Cała trójka miała bardzo smutne miny.Kiedy podeszła do nich od razu na ich twarzach pojawił się uśmiech.
-Hej Mionka.
-Hej Ginny. - powiedziała do rudowłosej dziewczyny która rzuciła się na nią z całej siły przytulając.
- Ginny puść Hermi ,bo ją udusisz.A na to będzie czas jak przyjedziemy do Nory - powiedział Harry ,a cała trójka zwijała się ze śmiechu.Nagle przypomniało się jej że jest jeszcze jedna osoba ,odwróciła się i zobaczyła Rona który zamyślony gapił się w okno.
- Ekhm.-hrząkneła żeby zwrócić na siebie uwagę Rudego .
-Hej kochanie.- powiedział i pocałował ją na przywitanie ,lecz ona czuła ,że ten pocałunek był bez uczuć.
Nie całował  jej tak nigdy. Myślałaby dalej o tym pocałunku gdyby nie chłopak z platynowymi włosami wchodzący do Trzech Mioteł...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                               Tego samego dnia...
Przystojny chłopak o bardzo jasnych włosach wstał dość wcześnie by przygotować się na wyjście ze swoim najlepszym przyjacielem Blais'em . Jak na arystokratę przystało spędził ponad godzinę w łazience układając swoje włosy w "arystokratyczny nieład" gdy nagle do łazienki wszedł ...
- Hej Smoku. A ty jak zwykle pindrzysz się przed lustrem?
- Hej . Zaraz przyjdę poczekaj na dole.
- Weź Smoku pośpiesz się.

 Malfoy ubrał się w :

 

Wyszedł z łazienki i poszedł na dół.
- Synu dokąd idziecie?
- Na pokątną ojcze. - powiedział z tak samo zimnym spojrzeniem Draco.
- Przyjdziecie na kolację? -  A co cię to, do cholery interesuje.- Pomyślał Draco ,ale bał się to powiedzieć na głos.
- Raczej nie chcieliśmy zajść jeszcze się napić.
- Mam nadzieję ,że nie wrócicie do domu tak jak ostatnio o 4 nad ranem.
- Postaramy się ojcze.


Razem z diabłem teleportowali się na Pokątną zdecydowali się pójść do Trzech Mioteł
gdy wchodzili blondyn zauważył przy stole Wieprzleja z siostrą bliznowatego i jakąś dziewczynę której nie kojarzył. Wiedział ,że kogoś mu przypomina. Tylko kogo?



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dobra pierwszy rozdział z głowy. Uffff
Chciałabym się dowiedzieć co sądzicie.

























1 komentarz:

  1. Nie zwracam, uwagi na błędy ale się pisze dół a nie duł. :)

    OdpowiedzUsuń